Licznik odwiedzin

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj13
mod_vvisit_counterWczoraj318
mod_vvisit_counterW tym tygodniu13
mod_vvisit_counterW poprzednim tygodniu2194
mod_vvisit_counterW tym miesiącu4254
mod_vvisit_counterW poprzednim miesiącu11119
mod_vvisit_counterWszystkie1440985

Teraz Online: 6
Twój IP 3.231.229.89
,
Parafia Pilica

Sonda

Czy czytasz gazetkę parafialną "Głos Kolegiaty" ?
 

Kalendarz

grudzień 2019
pwścpsn
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031

Imieniny

Przed wczoraj : Lucji Otylii Wczoraj : Alfreda Izydora Dzisiaj : Niny Celiny Jutro: Albiny Zdzislawy Pojutrze : Olimpii Lazarza



Wywiad z ks. Mirosławem Paskiem Email
Wpisany przez Grzegorz Piąty   
piątek, 29 listopada 2019 19:01

ksmirosaw2019WYWIAD Z KS. MIROSŁAWEM PASKIEM

 

Zapraszamy wszystkich Parafian i Gości do przeczytania wywiadu

z Naszym Nowym Księdzem Wikariuszem Mirosławem Paskiem.

Wywiad znajduje się poniżej ;)

 

 

 

 

G.P. Szczęść Boże. Wikariusz to osoba, która nie może pozostać anonimowa wśród Parafian. Zacznijmy od początku. Proszę opowiedzieć o tym skąd ksiądz pochodzi oraz kiedy, gdzie i kto udzielił księdzu święceń kapłańskich.


Ks. Mirosław Pasek: Szczęść Boże. Zanim rozpocznę rozmowę, to chcę nadmienić, że nie jestem tak bardzo osobą anonimową. Bo już parafianie z Pilicy mogli mnie po części poznać, przy różnych okazjach, chociażby z pieszych pielgrzymek Na Jasną Górę, czy rekolekcji adwentowych, czy wielkopostnych w czasie spowiedzi dekanalnych, kiedy od czterech lat pracowałem w sąsiedniej parafii w Ogrodzieńcu. Ale mniejsza z tym. Pochodzę z miejscowości Sułoszowa, podobno jednej z trzech najdłuższych wiosek w Polsce. Dla ułatwienia, blisko zamku w Pieskowej Skale i w obszarze Ojcowskiego Parku Narodowego. Święcenia kapłańskie przyjąłem, po 6 letnich studiach: 1 rok w Kielcach i 5 lat w Krakowie, w Wyższym Seminarium Duchownym z 13 kolegami z rocznika, 17 maja 1997r w Katedrze Sosnowieckiej p. w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, z rąk J. E. Ks. Bpa Ordynariusza Adama Śmigielskiego. Pierwszego Pasterza naszej Diecezji Sosnowieckiej. Erygowanej do życia przez papieża rodaka, już świętego Jana Pawła II w 1992r Święcenia nasze przypadły akurat na czas słynnej powodzi stulecia, która nawiedziła nasz kraj. Odczytywałem to jako jakiś znak z nieba dla nas młodych chłopaków. Pełni zapału idźcie i zalewajcie, w dobrym tego słowa znaczeniu, serca polaków Ewangelią Chrystusa, aby tak się przejęli losem swojego życia wiecznego, jak dało się to zauważyć, przejęli się losem życia doczesnego, przy tragedii powodzi.


G.P. Pierwsze wrażenia – jak się księdzu podoba w naszej parafii, ogólnie – w Pilicy?


Ks. Mirosław Pasek: Jak już wspomniałem, Pilica od 4 lat jest mi już znana. Zaskoczeniem jest to, że nie spodziewałem się, że J. E. Ks. Biskup Ordynariusz Grzegorz Kaszak, drugi Pasterz Naszej Diecezji Sosnowieckiej, zechce z tak nieodległej miejscowości, bo z Ogrodzieńca skierować mnie do pracy duszpasterskiej w Pilicy, pozostawiając mnie dalej na terenie dekanatu w którym już przez 4 lata pracowałem. Nie wnikam w zamysł, Pasterza Naszej Diecezji, jakimi racjami się kierował. Z pokorą przyjąłem jego wolę i ufam że, z pomocą Bożą podołam obowiązkom na nowej Niwie Pana.


Jak każda parafia, w których do tej pory pracowałem, Pilica ma swoją specyfikę. Ogólne wrażenie, już wypracowałem sobie w Ogrodzieńcu, kiedy to, tu i ówdzie przyszło mi współpracować z poprzednikiem, wikariuszem obecnie proboszczem Ks. Piotrem Niedzielą. Często mile, serdecznie i życzliwie wypowiadał się o parafii i parafianach, o wspaniałej pełnej oddania współpracy z tymi do których zwracał się o pomoc. Ja mogę tylko tyle powiedzieć, że po pierwszych miesiącach te opinie się pokrywają. Ufam że parafianie, równie serdecznie i życzliwie mnie zaakceptują. Z pomocą Bożą będę się starał na to wszystko co dobre i Boże, pracą duszpasterską zasłużyć. Na razie życzliwość, serdeczność i chęć pomocy wielu parafian przekroczyły najśmielsze moje oczekiwania. Ufam, że dalej tak pozostanie i że to nie były tylko przelotne doświadczenia i uczucia.


Przy okazji, mając tę możliwość, już teraz wyrażam wielki szacunek i wdzięczność wobec tych, którzy, już tyle okazali mi serca, czasu i poświęcenia, nie oczekując nic w zamian. Serdeczne Bóg zapłać! Ciągle pamiętam o was w modlitwie.


G.P. Jak wyglądała ścieżka kapłańska zanim ksiądz dotarł do naszej parafii?


Ks. Mirosław Pasek: To jest pytanie w tej chwili dla mnie przysłowiowo "rzeka". Mogę tylko powiedzieć, że to już 9 moja parafia. Jeżeli mam podać ścieżkę kapłańską aż do obecnej parafii, to trochę potrwa. Postaram się jak najkrócej. A więc. Po święceniach kapłańskich, przez Bpa Ordynariusza zostałem skierowany do pracy w parafii Św. Andrzeja w Olkuszu, potem do parafii Matki Bożej Bolesnej w Czeladzi. Następnie do parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Sosnowcu. Po Sosnowcu, podjąłem pracę w parafii Królowej Polski w Dąbrowie Górniczej. Kolejną parafią, była parafia Św. Elżbiety Węgierskiej w Jaworznie. Z Jaworzna zostałem skierowany ponownie do Sosnowca, do parafii Zesłania Ducha Świętego. Następną parafią była parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Sławkowie. Potem parafia Przemienienia Pańskiego w Ogrodzieńcu, a obecnie parafia Św. Jana Chrzciciela i Św. Jana Ewangelisty w Pilicy. Kto może i jest mu to potrzebne, niech spamiętuje. Na ścieżce tej dokonało się wiele wydarzeń fizycznych i duchowych w moim życiu, ale to już długa historia i myślę że, na inny wywiad.


G.P. Motto życiowe, cytat, wzór do naśladowania wśród świętych – czym się ksiądz w życiu kieruje i co poleca czytelnikom ?


Ks. Mirosław Pasek: Motto życiowe jakie zamieściłem na obrazku prymicyjnym i którego moc i siłę w swoim życiu bardzo odczuwam i którego się trzymam, brzmi: "Naucz mnie spełniać Twoją wolę, bo Ty jesteś moim Bogiem", z Ps, 143 Ciągle że tak powiem, nie łatwo i z trudem przychodzi mi to motto wprowadzać w życie. Sam świadomie i dobrowolnie je wybrałem i wiem że na przestrzeni już przeżytych lat, dużo mnie to kosztuje.

 

Mam na myśli siłę woli i Ducha, ale ciągle czuję Bożą pomoc, wsparcie i łaskę, które płyną z modlitwy. Bo po przeżytych moich doświadczeniach życiowych, że tak powiem, w moim życiu modlitwy przybyło a nie ubyło.       Święci, którzy mają szczególny wpływ na moje życie, to Święty Stanisław Kostka patron naszego rocznika święceń. Zawsze pobudza do determinacji w realizacji zamierzonych pragnień i marzeń. To sprawiło, że szybko osiągną świętość. Św. Łukasz, któremu zawdzięczam ocalenie życia i Św. Jan Paweł II któremu zawdzięczam kolejne ocalenie życia. To wynika z misji kapłańskiego i mojego osobistego życia. Po prostu tak zostałem wychowany i nie wstydzę się tego. W życiu, kieruję się Ewangelią, a od wielu już lat jeszcze także, głoszę Ewangelię. Czasami czuję, że trochę to nieudolnie mi wychodzi, ale zawsze proszę Boga, żeby moją nieudolność w życiu tych do których mnie posyła, Swoją Mądrością i Miłością uzupełnił.


Wymagając od innych, najpierw staram się wymagać od siebie. Jako kapłan a zarazem chrześcijanin swoim czytelnikom jako podstawę życia, polecam Pismo Św. Tam znajduje się wszystko co dotyczy naszego życia. Św. Hieronim powiedział: "Nieznajomość Pisma Św. jest nieznajomością Chrystusa". Bez komentarza. Ponadto polecam czytelnikom dobrą lekturę duchową i książki, które coś wnoszą w życie człowieka, ubogacają, rozwijają, umacniają na sercu i na Duchu. Na złe książki i gazety, szkoda czasu, a wielu jest takich, którzy po nie sięgają, nie zdając sobie sprawy z tego, że powodują spustoszenie w swoim sercu i życiu.


G.P.  Jakie są księdza zainteresowania, pasje, co lubi ksiądz robić w wolnym czasie?


Ks. Mirosław Pasek: Krótko: Dobry program, dobry film, dobra muzyka. Wolny czas: to modlitwa,

modlitwa, spacer, jazda na rowerze, w zimie jazda na nartach.


G.P. Jakie ksiądz ma plany na pracę duszpasterską w Naszej Parafii? Oprócz oczywiście owocnej współpracy z redakcją naszej Parafialnej gazety ;)


Ks. Mirosław Pasek: Chcę kontynuować to co do tej pory było czynione w parafii z pozycji wikariusza. Nie chcę dokonywać rewolucji, bo samo to słowo już napawa lękiem. Jeśli wyłonią się jakieś sensowne propozycje ze strony parafian, przyjrzę się im i w miarę możliwości będę się starał realizować. Na razie zauważyłem zapotrzebowanie na pielgrzymki autokarowe. Zaczęte pielgrzymki będziemy realizować do różnych ciekawych miejsc w Polsce. Myślę że kolejne plany ujawnią się w dalszej pracy duszpasterskiej.


G.P. Czy chciałby Ksiądz przekazać coś na koniec tego wywiadu naszym Parafianom?


Ks. Mirosław Pasek: Zależy mi na tym i czuję to głęboko w sobie, aby się parafianie nastawili i z tym oswoili, że głosząc Ewangelię, nie chodzi mi oto, aby się narazić wiernym, bo opowiadając się za Jezusem, Dobrym Pasterzem zależy mi na owcach, do których mnie posyła. Zawsze w każdej parafii w której pracowałem, tak to rozumiałem. Wielu było takich, którym się ruszało sumienie i ich to bolało. Ale było to powodem radości dla mnie, że jednak Ewangelia Chrystusa dociera do serca, zaczyna poruszać. Bo chodzi oto, aby człowiek dostosował swoje życie do Ewangelii, a nie na odwrót, Ewangelię do swojego życia. Jest to trudne, ale o wiele bardziej korzystne dla osobistego i wspólnotowego życia. Jeśli Słowo Boże, którym przyszli nakarmić się wierni, ich nie irytuje, nie porusza, nie denerwuje, nie prowokuje do działania, to znaczy, że przepowiadający powinien coś zrobić z sobą, bo staje się wtedy jak głosi Pismo św. "niemy pies", z Ks. Izajasza. Głoszący Ewangelię powinien zdawać sobie sprawę z tego, że: "trzeba nam bardziej słuchać Boga niż ludzi" jak mówił Św. Piotr i Jego głosić, a to sprawia, że można się nieraz narazić. Ale lepiej ludziom niż Bogu. Bo nie ludzie będą nas sądzić z wybrania, ale Pan Bóg, który mówi: " Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem. I przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili. I aby owoc wasz trwał".


Kapłaństwo jest piękne, bo daje uczestnictwo w samym Bogu. Nie wszyscy otrzymują ten dar, ale wiem, że wielu dla tego świata, który przemija, ten dar odrzucają. Dlatego jestem szczęśliwy, że Bóg mnie wybrał i dał mi siłę kapłaństwo przyjąć, a będę jeszcze szczęśliwszy, kiedy, da mi siłę je zrealizować do końca. Ufam, że tak się stanie i każdego dnia Go o to proszę. Dla tych, którzy czują w sobie głos powołania, powiem. Nie lękajcie się pójść za Chrystusem, bo On kiedy powołuje daje również siłę. Nie zostawia nas samych. To my i wierni tak często Go zostawiamy z byle jakiego powodu. I to są nasze życiowe porażki. A zatem zawsze trwajmy w Chrystusie, a On będzie trwał w nas. Przy Niedzieli Chrystusa Króla, wołam do wszystkich: Króluj nam Chryste! Zawsze i wszędzie! Od wieków było to zawołanie ministrantów i odpowiedź kapłana, w czasie wchodzenia do zakrystii. Warto by było do niego powrócić.


G.P. Bardzo dziękuję za rozmowę. W imieniu wszystkich parafian życzę Księdzu wszystkiego dobrego, bożego błogosławieństwa na każdym etapie kapłańskiej posługi i w życiu osobistym, wierności pięknym ideałom, odwagi w pokonywaniu trudności, radości ze spotkania z ludźmi, życzliwości i wsparcia od nich oraz pogody ducha. Szczęść Boże.


Z nowym Wikariuszem Naszej Parafii rozmawiał Grzegorz Piąty.

 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież